O mnie

Jestem Michał B. Fedor. Zbudowałem CRM in Excel, bo sam go potrzebowałem.
Dlaczego ten plik działa
Pracuję na nim we własnej sprzedaży i stale go rozwijam: sześć wersji, ostatnia aktualizacja wyszła w lipcu 2026. Zanim trafił do sprzedaży, dałem go innym sprzedawcom i przebudowałem pod to, czego naprawdę potrzebowali, a nie pod to, co ładnie wygląda na liście funkcji.
W środku pracuje ponad 30 arkuszy, które nawzajem się zasilają. Samą listę dnia liczy 50 000 komórek z formułami. Licencja sprawdza się lokalnie, bez łączenia z internetem. Trzy opinie na stronie głównej są podpisane przez prawdziwe osoby, imieniem i nazwiskiem.
Od czego się zaczęło
Pierwszego dnia w sprzedaży patrzyłem, jak doświadczeni ludzie długopisem zaznaczają na kartkach, kiedy oddzwonić. Po tygodniu dzwonienia zrozumiałem, ile to kosztuje: wieczorem jesteś wykończony i dalej nie wiesz, o kim zapomniałeś. Zamiast sterty kartek zacząłem więc budować arkusz. Zwykła tabelka z nazwiskami i numerami obrosła datami, potem szablonami wiadomości, aż wyszła z niej lista dnia, która sama pokazuje, do kogo mam dzwonić. Gdy połączyłem telefon z komputerem przez Microsoft Phone Link, telefon został na biurku, a narzędzie stało się systemem.
Excel towarzyszy mi przez całą drogę zawodową. Zaczynałem jako analityk inwestycyjny, od modeli finansowych. Później prowadziłem zespoły produktowe i technologiczne przy ogólnokrajowych usługach cyfrowych, w tym przy aplikacji mObywatel. Nie szło to prostą linią: przez ponad dekadę prowadziłem teatr ognia, a na wakacjach w czasie studiów roznosiłem pocztę zimą w Niemczech. Dziś pracuję w sprzedaży. Tam ten plik żyje i zarabia na siebie.
W co wierzę
Żadna sztuczna inteligencja nie zastąpi sprzedawcy: człowieka, który dzwoni punktualnie, rozmowa po rozmowie. Zaufanie buduje się tak, że dotrzymuje się słowa dziesiątkom ludzi naraz. Do tego potrzeba porządku, a nie automatu. Ten plik pamięta za Ciebie. Rozmowa zostaje Twoja.
Dla kogo jest, a dla kogo nie
Jest dla jednej osoby, która ma dzień wypełniony telefonami: klienci czekają na telefon o obiecanej godzinie, spotkania wracają co tydzień, a na kolejny abonament szkoda Ci pieniędzy. Nie jest dla zespołów pracujących równolegle, do pracy z telefonu ani do integracji z kalendarzem i pocztą; tam wygrywa CRM w chmurze.
Najuczciwiej sprawdzisz to wersją próbną: cały program, każda funkcja, z limitem 50 pozyskanych i 50 zimnych kontaktów.
Zacznij od bezpłatnej wersji próbnej
Michał B. Fedor
LinkedIn · michalbernardfedor@outlook.com