Tracking sales leads without an expensive subscription

5 alternatyw dla Pipedrive na 2026 (offline + jednorazowo)

W skrócie: Pipedrive nalicza opłatę miesięczną za każde stanowisko, choć pipeline sprzedaży mógłbyś mieć na własność. Offline'owy CRM w Excelu to alternatywa za jednorazowe 249,99 zł dla soloprzedsiębiorców i małych zespołów.

Pipedrive to porządne narzędzie do prowadzenia pipeline'u. Dwie rzeczy wciąż skłaniają ludzi do rozglądania się za czymś innym: miesięczny rachunek rośnie z każdym dodanym stanowiskiem i każdą funkcją, a dane Twoich klientów leżą na serwerze, nad którym nie masz kontroli. Dla pośrednika nieruchomości działającego w pojedynkę albo dwuosobowej firmy doradczej comiesięczna opłata za użytkownika za coś, co tak naprawdę jest mądrą listą kontaktów, zaczyna wyglądać na kiepski interes.

Pięć poniższych alternatyw oceniam pod kątem rzeczy, które naprawdę decydują o tym, czy będziesz dalej korzystać z CRM-a: ile kosztuje w dłuższej perspektywie, kto jest właścicielem danych i jak szybko osoba bez technicznego zacięcia zacznie z niego realnie korzystać. Jedna z nich to offline'owe narzędzie z jednorazowym zakupem, które działa w Excelu. Pozostałe cztery to platformy chmurowe o różnych cenach i poziomach złożoności. Oto uczciwa wersja każdej z nich.

Koszt po trzech latach
Jednorazowy plik stoi w miejscu. Abonament nie kończy się nigdy.

1. CRM w Excelu

Ten zupełnie łamie model abonamentowy. Płacisz raz, pobierasz arkusz Excela, a plik leży na Twoim komputerze. Bez logowania, bez serwera, bez comiesięcznej faktury. Pomieści do 5000 ciepłych kontaktów plus 5000 zimnych kontaktów na dwóch osobnych listach i działa offline, więc Twoje kontakty nigdy nie opuszczają komputera, dopóki sam ich nie przeniesiesz.

Arkusz ma kokpit, bazę klientów, tracker follow-upów, pipeline sprzedaży oraz pola przypomnień, które uzupełniasz w miarę, jak posuwają się transakcje. Szablony wiadomości i przypomnień da się edytować, łącznie z przypomnieniami o spotkaniach, które kopiujesz do swojej poczty lub komunikatora. Współgra też z Microsoft Phone Link: Ctrl+Shift+M kopiuje numer kontaktu do schowka i zapisuje datę kontaktu, więc dzwonisz z połączonego telefonu w kilka kliknięć. W zestawie przewodnik konfiguracyjny i społeczność wsparcia.

Czego nie robi, to automatyzacja. Sam z siebie nie wyśle SMS-a ani nie odpali sekwencji maili. Zapisujesz rozmowę, ustawiasz przypomnienie i sam pracujesz na liście. Dla wielu soloprzedsiębiorców to właśnie zaleta, bo automatyzacja w chmurowych CRM-ach to dokładnie ta część, której i tak nigdy nie zaczynają ufać ani konfigurować.

Uczciwe ograniczenie: Excel ma swój sufit. Jeśli dwie osoby muszą edytować tę samą listę naraz albo naprawdę potrzebujesz automatycznych sekwencji, dwukierunkowych integracji lub historii tego, kto co zmienił, lepiej posłuży Ci porządny chmurowy CRM w stylu HubSpot, Pipedrive czy Zoho i warto za niego zapłacić. Ale jeśli jesteś jedną osobą albo małym zespołem, który czysto przekazuje sobie sprawy, nic z tego nie jest Twoim wąskim gardłem. Twoim wąskim gardłem jest pamiętanie o follow-upie.

Komu to faktycznie pasuje:

  • Pośrednik nieruchomości z piętnastoma aktywnymi kupującymi zapisuje datę prezentacji, budżet i notatkę „chce ogród od południa" obok każdego nazwiska, a potem sortuje po dacie kolejnego follow-upu, żeby nikt, kto oglądał mieszkanie w sobotę, nie został zapomniany do wtorku.
  • Freelancer zapisuje każdą wysłaną ofertę, podaną kwotę i datę, kiedy przypomnieć o sobie. Mając pięć bez odpowiedzi, jednym spojrzeniem widzi, które dwie warte są w tym tygodniu uprzejmego „nadal zainteresowany?".
  • Doradca kredytowy lub finansowy trzyma daty blokady oprocentowania, listy kontrolne dokumentów i terminy odnowień w jednym offline'owym pliku, co ma znaczenie, gdy te dane obejmują dochody i szczegóły rachunków, które nie mają czego szukać w chmurze przypadkowego dostawcy.
  • Konsultant pilnuje dat odnowienia abonamentów na usługi, żeby rozmowa „pogadajmy o kolejnym kwartale" odbyła się trzy tygodnie wcześniej, a nie w dniu wygaśnięcia umowy.

To ta sama logika, która stoi za tym, dlaczego większość małych firm wcale nie potrzebuje drogiego oprogramowania CRM: jeśli Twoją prawdziwą robotą jest follow-up z właściwymi ludźmi we właściwym czasie, potrzebujesz czystej listy i systemu przypomnień, a nie platformy z 200 funkcjami, których nigdy nie otworzysz.

Cena: 249,99 zł, jednorazowo. Bez opłat cyklicznych. Do 5000 ciepłych plus 5000 zimnych kontaktów, przewodnik konfiguracyjny i wsparcie społeczności w zestawie.

Najlepszy dla soloprzedsiębiorców, freelancerów, pośredników nieruchomości, doradców kredytowych i finansowych, konsultantów oraz agentów ubezpieczeniowych, którzy chcą mieć dane lokalnie, a koszt stały. CRM zbudowany w Excelu znajdziesz tutaj i masz go na własność.

2. Cubitro

Cubitro reklamuje się tym, że mówisz albo piszesz zwykłym językiem, a ono samo buduje rekord. Podyktuj notatkę ze spotkania, a rozłoży szczegóły na kontakty i transakcje; powiedz jedno zdanie, a wygeneruje ofertę w PDF. Wyciąga wskaźniki przychodu jak MRR, ARR i churn z poleceń w czacie, a do tego ma narzędzia do importu, kokpity zespołowe i przypomnienia o follow-upach.

Konwersacyjne, głosowe podejście faktycznie skraca wprowadzanie danych zajętemu handlowcowi. Kompromisy: publiczne informacje o integracjach z zewnętrznymi narzędziami są skąpe, a zespół przyzwyczajony do klikania po normalnych ekranach CRM-a musi się przestawić na prowadzenie wszystkiego przez czat. Nie ma też jasnej publicznej odpowiedzi na temat dostępu offline czy lokalnych kopii zapasowych, więc jeśli Twoim priorytetem jest własność danych, to nie ten model.

Cena: ok. 196 zł za użytkownika miesięcznie, siedmiodniowy darmowy okres próbny. Stawka płaska, bez progów funkcji.

Najlepszy dla zespołów sprzedaży, które chcą zapisywać bez użycia rąk i szybko wystawiać oferty, oraz dla menedżerów, którzy lubią patrzeć, jak pipeline i przychód aktualizują się niemal na żywo.

3. BROSH

BROSH celuje wyżej. Poza normalnym pipeline'em i scoringiem leadów pakuje w jedno automatyzację marketingu z kampaniami drip i testami A/B, fakturowanie, oferty, podpisy elektroniczne, zarządzanie projektami z wykresami Gantta oraz no-code'owy kreator aplikacji do stawiania własnego procesu bez programisty. Producent reklamuje użytkowników w ponad 35 krajach.

Ta szerokość to zarazem siła i haczyk. Mały zespół może zamienić powtarzalny proces w schludną własną aplikację, ale jednoosobowa firma uzna pakiet startowy za cięższy, niż potrzebuje, a nowi użytkownicy zwykle dostają przesytu funkcji. Opanowanie automatyzacji wymaga sporo czasu na wdrożenie. Jeśli chcesz tylko listy kontaktów z przypomnieniami, to mnóstwo platformy, w którą musisz dorosnąć.

Cena: Starter od ok. 32 zł za użytkownika miesięcznie, z rozliczeniem miesięcznym, rocznym i wieloletnim. Wyższe progi odblokowują większą pojemność; po dokładne limity kontakt z działem sprzedaży.

Najlepszy dla małych i średnich zespołów, które chcą automatyzacji, fakturowania i własnych aplikacji w jednym miejscu, zwłaszcza tam, gdzie ktoś może przejąć i utrzymywać tę konstrukcję.

4. HubSpot

HubSpot to opcja all-in-one. Łączy CRM z osobnymi Hubami do marketingu, sprzedaży, obsługi, treści i danych, plus marketplace, który według HubSpota łączy się z ponad 2000 aplikacji, w tym Gmail, Shopify, Zapier, Mailchimp, Google Ads, Slack i LinkedIn. Są funkcje automatyzacji wspomaganej AI i obszerna biblioteka materiałów do nauki.

Podejście jednego dostawcy ze wspólnym rekordem to dokładnie to, czego chcą niektóre firmy. Tarcie to koszt i złożoność. Cennik rozkłada się na wiele progów i dodatków, które trudno zsumować z góry, zaawansowane przepływy wymagają sporo czasu i zasobów wewnętrznych do uruchomienia, a rachunek szybko rośnie z liczbą stanowisk i modułów. Mały zespół bez mocy przerobowych na wdrożenie może utonąć w konfiguracji, zanim w ogóle zobaczy korzyść.

Cena: Wiele progów i dodatków; suma zależy od tego, które Huby i ile stanowisk. Aktualne kwoty sprawdź na stronie cennika producenta.

Najlepszy dla firm, które naprawdę potrzebują automatyzacji marketingu i jednolitego rekordu w sprzedaży, obsłudze i marketingu, i mają czas, żeby to wdrożyć.

5. Close

Close jest stworzony dla zespołów, które żyją na telefonie. Składa e-mail, dzwonienie i SMS w jedną skrzynkę, ma power dialer do wysokowolumenowego kontaktu i dorzuca Chloe, agenta AI, który dzwoni do leadów, kwalifikuje je, umawia spotkania i zapisuje wyniki z powrotem do CRM-a. To dobrze oceniane narzędzie z pokaźną bazą zespołów sprzedaży — aktualne liczby najlepiej sprawdzić na stronie producenta.

Dla zespołów mocno nastawionych na outbound trzymanie rozmów, SMS-ów i maili w jednym strumieniu oznacza mniej urwanych wątków i szybszy follow-up. Jest jednak celowo wąski. Bez generowania ofert, bez zarządzania magazynem czy zamówieniami, bez kreatora landing page'y i ciężkiej automatyzacji marketingu, i nic dla przedstawicieli terenowych, którzy potrzebują rozplanowania tras po regionach. Jeśli sprzedajesz produkty fizyczne albo prowadzisz kampanie, obok niego będziesz potrzebować innych narzędzi.

Cena: Progowa, od ok. 76 zł za użytkownika miesięcznie (Solo). Essentials ok. 196 zł, Growth ok. 436 zł, Scale ok. 596 zł za użytkownika miesięcznie, ze zniżkami przy rozliczeniu rocznym.

Najlepszy dla małych i średnich zespołów sprzedaży prowadzących kontakt wielokanałowy, które chcą pomocy AI przy kwalifikacji i umawianiu spotkań.

Jak wypadają pod kątem kosztu i własności danych

To tutaj różnica jest największa. CRM w Excelu kosztuje jednorazowo 249,99 zł za do 5000 ciepłych plus 5000 zimnych kontaktów i trzyma każdy plik na Twoim komputerze, offline. Cubitro, HubSpot i Close działają na abonamentach, które rosną z liczbą stanowisk i intensywnością użycia, więc koszt w całym cyklu jest otwarty, a Twoje rekordy leżą w ich chmurze. BROSH startuje tanio za stanowisko, ale jest wyceniony tak, by rosnąć razem z Tobą, a nie zostać mały.

Dodaj dwa albo trzy lata opłaty ok. 196 zł za użytkownika miesięcznie, postaw to obok jednego pliku za 249,99 zł, który już umiesz obsługiwać, a matematyka podejmie decyzję za Ciebie. Po głębszą analizę tego kompromisu zajrzyj do przewodnika porównującego CRM w Excelu z CRM-em online, który przechodzi przez to, gdzie każdy model wygrywa.

Jak wypadają pod kątem automatyzacji i funkcji

Narzędzia chmurowe wyraźnie wygrywają na automatyzacji. BROSH ma no-code'owy kreator i kampanie drip, Close ma Chloe obsługującą wczesne rozmowy, Cubitro zamienia rozmowę w rekordy, a HubSpot spina to wszystko w jeden rekord ponad działami. CRM w Excelu nie robi nic z tego i mówi to wprost. W zamian dostajesz narzędzie, które w pełni rozumiesz od pierwszego dnia, bez przepływów do błędnego skonfigurowania i bez danych opuszczających Twojego laptopa.

Który pasuje do Ciebie

  • Lokalne dane i stały koszt: CRM w Excelu. Jeden zakup, offline, plik jest Twój.
  • Wprowadzanie głosem i czatem: Cubitro.
  • Własne przepływy i wbudowana automatyzacja: BROSH.
  • Jedna platforma z ogromnym ekosystemem integracji: HubSpot.
  • Wysokowolumenowy, wielokanałowy kontakt: Close.

Nasz wybór

Dla ludzi, dla których powstała ta strona, rekomendacją jest CRM w Excelu. Jest najtańszy z dużym zapasem, daje Ci pełną własność danych i działa w oprogramowaniu, które już znasz, więc nie ma migracji i prawie nie ma krzywej uczenia się. Jeśli Twój zespół ma realne potrzeby automatyzacji i czas, żeby je ustawić, BROSH albo HubSpot zarobią na siebie i tak właśnie napisaliśmy wyżej. Ale większości małych firm nie brakuje funkcji. Brakuje im prostego systemu, który zmusza je do follow-upu, zanim lead wystygnie, a ta dyscyplina to cała gra. Niezależnie od tego, które narzędzie wybierzesz, warto przeczytać, jak zbudować system follow-upów, który nigdy nie pozwoli leadom się wymknąć.

Bo oto na czym większość małych firm naprawdę traci transakcje: nie na brakującej funkcji, tylko na follow-upie, który się wymknął, notatce zakopanej w skrzynce albo danych potencjalnego klienta rozrzuconych po trzech miejscach. Lekarstwem jest jedno źródło prawdy, które będziesz otwierać codziennie, i system przypomnień, któremu ufasz. Jeśli chcesz tego bez abonamentu i bez oddawania kontaktów chmurowemu dostawcy, zacznij od CRM w Excelu. Zapłać raz, zatrzymaj plik i poświęć czas na pracę z listą, zamiast na płacenie za jedną.

FAQ

Jak CRM w Excelu obchodzi się z danymi klientów?
Pomieści do 5000 ciepłych plus 5000 zimnych kontaktów i działa w całości offline. Twoje pliki zostają na komputerze, więc zachowujesz pełną kontrolę nad wrażliwymi danymi i własnymi kopiami zapasowymi.

Czym CRM w Excelu różni się od Cubitro?
Cubitro to chmurowe, głosowo-czatowe narzędzie rozliczane miesięcznie za użytkownika. CRM w Excelu to jednorazowy zakup, który działa wewnątrz Excela i nigdy nie wysyła Twoich danych na serwer. Różne priorytety: Cubitro optymalizuje pod automatyczne wprowadzanie danych, CRM w Excelu pod własność i koszt.

Czy mogę dostosować CRM w Excelu do swojej firmy?
Częściowo. Struktura jest gotowa i stała: kolumn, arkuszy ani 14 etapów statusu nie zmieniasz, więc nie musisz niczego budować od zera. Dostosowujesz to, co naprawdę jest Twoje: szablony wiadomości i przypomnień oraz ustawienia w CONFIG (wizytówka, terminy follow-upów, język), a w istniejących polach wpisujesz własne dane i notatki, które dowolnie sortujesz i filtrujesz.

Kto powinien używać CRM w Excelu?
Soloprzedsiębiorcy, freelancerzy, pośrednicy nieruchomości, doradcy kredytowi i finansowi, konsultanci oraz agenci ubezpieczeniowi, którzy chcą lokalnej kontroli nad danymi i stałego, jednorazowego kosztu zamiast cyklicznego rachunku.

Jaka jest główna korzyść względem chmurowego CRM-a?
Płacisz 249,99 zł raz zamiast co miesiąc, a Twoje rekordy kontaktów i kopie zapasowe zostają na Twoim komputerze. Bez abonamentu, bez uwięzienia w chmurze.

Powrót do blogu

Zostaw komentarz